Muzeum bez barier
Wpisz wyszukiwaną frazę
Generic filters
Wieża Ciśnień
ul. Filarecka 1 Bydgoszcz
85-160 Bydgoszcz
http://www.muzeum.mwik.bydgoszcz.pl/
muzeum@mwik.bydgoszcz.pl
+48 882 050 656
Wystawa rysunku Henryka Feddera

Wystawa rysunku Henryka Feddera

Na początku zasłynął z tego, że posiada złote ręce, którymi może wyczarować wszystko. Projektował wnętrza, budował meble oraz różne konstrukcje i obiekty drewniane, zajmował się
scenografią . Wykonywał również drobne, oryginalne formy snycerskie.

Rzadziej malował. Często coś tam rysował. Na uczelnianych zajęciach z grafiki popisywał się wykonywanymi z wielką maestrią linorytami czy technikami rytymi w metalu. Z czasem gdy
uwikłał się na dobre w pracę pedagogiczną wówczas „to coś co tam” rysował zaczęło wychodzić z cienia. Jego rysowanie nabrało sensu. A może wielu sensów. Jego prace rysunkowe stawały się stylistycznie wyraziste, osobiste, rozpoznawalne. Zacząłem rozumieć jego twórczość. My wszyscy Henryka przyjaciele uprzytomnieliśmy sobie, że narodził się twórca –
grafik o niepowtarzalnej poetyce. Widzieliśmy dzieła o ulotnej delikatnej strukturze często multiplikujące w otwartym kadrze zwiewne kompozycje oraz o zwartej formie transpozycje roślinne nazwane tutaj umownie „drzewami roztropności” pulsujące tysiącami dotknięć wyczulonej na ślad narzędzia dłoni. Jedna sprawa jest tutaj niewybaczalna i niepojęta: to chorobliwa skromność. Otóż obecna wystawa jest pierwszą indywidualną publiczną prezentacją jego twórczości. Do tej pory – Henryk Fedder – brał udział tylko w licznych wystawach zbiorowych. Grafiki Henryka, to głębia wewnętrznych „zawidzeń” ,to swoiste klisze intelektualnej gry zgeometryzowanych form, które stymulują wyobraźnię zarówno artysty jak i potem odbiorcy, do spojrzenia jednocześnie w głębię jak i na powierzchnię struktur makro i mikro kosmosu niezwykle czułej intuicji twórcy.  Nazwałbym to zjawisko transcendentnym aparatem
do wygenerowywania esencji owej ukrytej i bliżej niezidentyfikowanej substancji z ” dna duszy artysty”.    Henryk Fedder kiedy przystępuje do pracy przy swoich grafikach, to – jak sobie wyobrażam – uruchamia za sprawą delikatnych i ulotnych śladów ( bardzo bogatego spektrum linii punktów, muśnięć ) proces swoistej wiwisekcji. Proces ów to intymne i bardzo osobiste przemyślenia o rysunku, który sam w sobie jest na początku i na końcu życia. Myślę, że pojmowanie świata kategoriami bieli, czerni i całej migotliwej srebrzystości jest immanentną cechą jego kreatywnej osobowości. Henryk jako alter ego swoich przyjaciół – malarzy zawsze w dyskusjach podkreśla i broni swojej wizji twórczości, która zasadza się na widzeniu natury w syntezie bieli czerni i szarości będących ostoją każdej wrażliwości wizualizującej ową naturę. Kiedy się obserwuje jego skromny warsztat i beznamiętne z pozoru czynności budujące jego niewielkie dzieła ( najczęściej używa formatu A4 )można początkowo sądzić, że powstają jakieś wtórne akademickie ćwiczenia na zadany temat z teorii rysunku. Po skończonym
jednakowoż procesie twórczym , kiedy Henryk oprawione w passe partout dzieła odstawia pod ścianę widać jednoznacznie iż znowu uderzył w wielkie dzwony, że pojmuje wagę oraz ciężar gatunkowy rysunku, że dotykając piórem papieru staje się poetą tego gatunku. Jestem przekonany, że każda dotąd nienarysowana jego praca, to już zbyt duży uszczerbek w dorobku plastycznym naszego miasta i regionu.

Zbigniew Jastrowski

Miejsce: Wieża Ciśnień, ul. Filarecka 1
Wernisaż: 16.09.2015; godz. 18
Zakończenie wystawy: 7.10.2015

Kupuj i rezerwuj online

Bilety na wystawy czasowe oraz stałe, wydarzenia, wykłady i inne

Spotkania
w Muzeum

Spacery, spotkania kuratorskie, literackie, wykłady i więcej

Ta strona wykorzystuje pliki cookies
OK