Ustawienia
PL  EN

Odwiedź nas na:



Muzeum

400 lat studukatówki Zygmunta III Wazy z 1621 roku z mennicy bydgoskiej. Cz.3 – Osoby – Mistrz

Urodził się około roku 1590 w szwajcarskiej Szafuzie (Schaffchausen). Niedawno obchodziliśmy rocznicę jego śmierci – 27 marca 1622 r. Samuel Ammon, bo o nim mowa – Mistrz (duża litera celowo), artysta, medalier, dzięki któremu studukatówka do dziś zadziwia swoją urodą, kunsztem wykonania i bogactwem symboli. Krótko mówiąc – autor stempla tej wyjątkowej monety. Na co dzień związany był zawodowo z mennicą gdańską, gdzie rytował stemple między innymi srebrnych i złotych donatyw, ale realizował także projekty medalierskie. Do Gdańska przybył około lat 1611-1613 i na trwałe zapisał się w artystycznym krajobrazie tego miasta jako jeden z najświetniejszych medalierów swojej epoki. Jego kunszt doceniony został przez samego króla Zygmunta III, który parał się prywatnie medalierstwem i potrafił dostrzec wybitne umiejętności młodego artysty. Zaprosił Ammona na swój dwór i w uznaniu geniuszu twórcy obdarował go złotym łańcuchem, a nawet złożył intratną propozycję: otóż Mistrz miałby zostać nadwornym medalierem króla i zostawiwszy gród nad Wełtawą przenieść się na dwór królewski. Był rok 1621. Młody twórca, ku zdziwieniu monarchy, odmówił. Dość napatrzył się na gwarne i tłumne życie w stolicy, by wybrać spokojniejsze jednak otoczenie, jakie oferował mu Gdańsk. Król nie oponował. 
W niecały rok później skromny medalier zmarł. Dumny musiał być ze swojego najdoskonalszego produktu – 100 dukatów Zygmunta III Wazy z 1621 roku – inicjały SA kilkukrotnie się na nim powtarzają. Wiemy, że skromnym był człowiekiem, na co dzień czarny strój mieszczański przywdziewając i nie obnoszącym się z poziomem swojego artystycznego geniuszu, który obecnie nie tylko numizmatycy kontemplują, ale i historycy, historycy sztuki oraz wszyscy inni miłośnicy piękna. Cóż go skusiło, by  podjąć wyzwanie realizacji projektu dla mennicy w Bydgoszczy? Tego nie wiemy, ale możemy się domyślać, że decydująca była siła przekonywania Jakuba Jacobsona van Emdena, zarządzającego w 1621 roku mennicą bydgoską. Jeszcze o nim napiszemy, teraz wspomnieć tylko trzeba, że to on właśnie najprawdopodobniej był pomysłodawcą projektu najcudowniejszej polskiej monety (opinia subiektywna piszącego). Doskonale znał środowisko najlepszych medalierów europejskich i nie dziwi, że o pomoc w urzeczywistnieniu swojego pomysłu zwrócił się do najlepszego z najlepszych – szwajcarskiego gdańszczanina Samuela Ammona. Kompozycja, stworzona przez Ammona, zniewala precyzją wykonania, zastosowaniem odpowiednich proporcji, maestrią, widoczną w każdym detalu. Kiedy uzmysłowimy sobie młody wiek twórcy (około 31 lat), tym bardziej uderza jej dojrzałość. 
To nie był jedyny wyjątek, kiedy Samuel Ammon oddał swój talent na usługi bydgoskiego ośrodka menniczego – wcześniej  w roku 1617 zaprojektował medal, upamiętniający wiktorię smoleńską w 1611 roku oraz monety medalowe.   


Niezwykle istotne ustalenia dla poznania i zrozumienia warsztatu pracy Samuela Ammona poczynił prof. Jacek Tylicki, który rozszyfrował sygnaturę AVHK z gdańskiej donatywy Zygmunta III Wazy z miastem, przedstawionym z lotu ptaka (1617/1620 r.), rytowanej właśnie przez Ammona. Jednoznacznie przypisał ją (sygnaturę) Hermanowi Hanowi (ok. 1570-1627/28), największemu na Pomorzu malarzowi doby manieryzmu i baroku, autorowi między innymi „Koronacji Najświętszej Marii Panny” w ołtarzu głównym katedry pelplińskiej, czy serii portretów fundatorów tej świątyni, wśród których szczególnie wyeksponowany został król Zygmunt III Waza („A[bgerissen] V[on] H[ermann] h[an] (zaprojektowane przez Hermana Hana); ostatnia litera skrótu jest (…) minuskułową wersją inicjału nazwiska Hana”). W świetle tego odkrycia Hermana Hana można też powiązać z donatywami gdańskimi z 1614, 1617 i 1619 roku, opatrzonymi sygnaturami AVHh i EVHH. W przypadku tych zatem numizmatów Samuel Ammon był tylko rytownikiem, a za projekty stempli odpowiadał Herman Han. To również ważna wskazówka, informująca o sposobie i podziale pracy w rzemiośle menniczym/medalierskim XVII wieku. Zgodzić się przy tym trzeba z Jackiem Tylickim, który zauważył, że: „Warto jeszcze zwrócić uwagę, że współpracujący z Hanem Samuel Ammon mógł wykorzystywać – sądząc po podobieństwie formalnym wizerunku króla – projekty kolegi-malarza także w innych, przygotowanych przez siebie stemplach, nawet jeśli ten ostatni nie zamieścił tam swoich inicjałów; w szczególności wskazać tu należy inne monety, na których figuruje podpis Ammona: okazałe sztuki wielodukatowe/wielotalarowe z mennicy bydgoskiej, wybite w roku 1621, a także orty gdańskie z lat 1615-1621”. Widać zatem, że proces powstawania monety/medalu był skomplikowany. Czy zawsze tak było? Wątpliwe. To znaczy, że studukatówka miała jeszcze jednego, cichego bohatera – Hermana Hana, z którym ściśle współpracował Samuel Ammon.

Jarosław Kozłowski 
    

  

Awers studukatówki Zygmunta III Wazy

fot. 100 dukatów w złocie Zygmunta III Wazy z Muzeum Narodowego w Budapeszcie;
źródło: https://www.lazienki-krolewskie.pl/.../bratankow-dzieje...

      
       

Autor: Jarosław Kozłowski



Designed: Jimpenny / Programmed: FreshData