kontrast:   czcionka: A A+ Muzeum bez barier
PL  EN

Odwiedź nas na:



Polecamy

wystawy i wydarzenia:





Dwudukat Jana II Kazimierza Wazy z bydgoskiego skarbu



Władca przedstawiony został w zbroi z wyłożonym koronkowym kołnierzem. Płaszcz spięty jest broszą na ramieniu. Na piersi widoczny Order Złotego Runa – przedstawienie złotej skóry barana – zawieszony na łańcuchu. Z nadania Habsburgów to wyjątkowe, prestiżowe odznaczenie, przynależne władcom katolickim, posiadali wszyscy Wazowie na polskim tronie. W otoku zamieszczona została tytulatura króla. Na rewersie, pod koroną, widać dziewięciopolową tarczę herbową – czterodzielny, duży herb z symbolami Korony – orzeł na dwóch polach – i Litwy – Pogoń, także na dwóch polach. Ponadto czteropolowy herb Szwecji – trzy korony i lwy Folkungów (dynastia panująca w Szwecji
w latach 1250-1364). W centrum znajduje się mała tarcza herbowa dynastii Wazów – Snopek. U dołu legendę otokową, zakończoną datą (1652) rozdziela Wieniawa – herb Bogusława Leszczyńskiego, podskarbiego wielkiego koronnego w latach 1650-1659.

Uwagę zwracają umieszczone w wolutach inicjały A-T, oznaczające Andrzeja Tymfa, który w latach 1650-1659 dzierżawił mennicę koronną w Poznaniu, a w latach 1663-1667 był dzierżawcą mennicy bydgoskiej. Pochodził z rodziny o menniczych tradycjach. Jego ojciec, Samuel Tymf, był mincerzem w Rostoku, a brat Tomasz dzierżawił i zarządzał mennicami koronnymi, między innymi w Bydgoszczy (1660-1662). W początkach swej zawodowej kariery Andrzej Tymf terminował u ojca w Rostoku, później pracował w mennicy
w Lüneburgu i Slade. Poza mennicami bydgoską i poznańską dzierżawił także mennice we Wschowie i Poznaniu (1650-1659), Krakowie (1661-1668) i Lwowie (1663), a w 1657 roku zarządzał mennicą opolską. W roku 1659 został generalnym probierzem koronnym wszystkich mennic. Zasłynął przede wszystkim jako pomysłodawca monety, którą od jego nazwiska zwano „tymfem” – to pierwszy złoty polski (złotówka), zrealizowany w monecie
w 1663 roku. Podstawą pomysłu Andrzeja Tymfa było obniżenie zawartości srebra
w monecie w stosunku do jej wartości nominalnej. W tej sytuacji, co zrozumiałe, nie mogła ona cieszyć się popularnością. Powstało nawet przewrotne przysłowie, funkcjonujące do dzisiaj: „dobry żart, tymfa wart”.  Dzięki swojej działalności zawodowej Andrzej Tymf zgromadził ogromny majątek, co przełożyło się na społeczną wrogość. Oskarżony wraz
z bratem o nadużycia i fałszowanie monet w 1667 roku w atmosferze skandalu uciekł
z Polski. Jakkolwiek pierwsze polskie złotówki, sygnowane przez Andrzeja Tymfa okryły się złą sławą, to dukaty z jego inicjałami prezentowały wysokie standardy sztuki menniczej. Dobrze to widać na przykładzie podwójnego dukata ze skarbu bydgoskiego. Dzięki kunsztowi rytownika i precyzji wykonania stempla  otrzymaliśmy niemal realistyczny portret władcy, mając doskonały wgląd w szczegóły stroju, a nawet fryzury i zarostu Jana Kazimierza. Pod względem kompozycji zarówno awers, jak i rewers stanowią harmonijną strukturę, w której każdy element znajduje się na właściwym miejscu. Ten piękny dwudukat, to także jedna
z najrzadszych monet z bydgoskiego skarbu, który już od 13 lutego udostępniony zostanie zwiedzającym na czasowej ekspozycji w Europejskim Centrum Pieniądza.

Jarosław Kozłowski





Designed: Jimpenny / Programmed: FreshData