kontrast:   czcionka: A A+ Muzeum bez barier
PL  EN

Odwiedź nas na:



Muzeum

Malarze osobni - VIII Ogólnopolski Konkurs Malarski im. Teofila Ociepki

Twórczość nieprofesjonalna, zwana również naiwną, budzi wśród estetyków i krytyków sztuki rozliczne kontrowersje. Przypisując zaszczytne miano artysty temu, kto zdobył odpowiednią edukację, często trudno jest nam znaleźć uzasadnienie dla dokonań tzw. „naturszczyków” i amatorów. Ich dzieła - pozbawione akademickiej rutyny przedstawiają otaczający nas świat inaczej - poza konwencjami. Naiwność jest ich siłą. Kluczem do zrozumienia twórczości „malarzy samouków” , jak zauważają organizatorzy VIII Ogólnopolskiego Konkurs Malarskiego im. Teofila Ociepki oraz towarzyszącej mu ekspozycji, jest szczerość i prostota w postrzeganiu rzeczywistości. Prezentowana w Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, od 1 do 12 grudnia 2010 roku, wystawa, obejmująca ponad 200 prac, stanowi przegląd dokonań twórców, którzy poprzez świadomy wybór, bądź przez bariery natury formalnej, pozostają poza nawiasem oficjalnych nurtów we współczesnej plastyce. Organizowany przez Wojewódzki Ośrodek Kultury i Sztuki w Bydgoszczy od 1996 roku konkurs, potwierdza jednocześnie niesłabnącą popularność i zainteresowanie jakim cieszy się twórczość spod znaku art brut.

Zebrane na wystawie prace, różne w swojej stylistyce i formie, łączy swoboda i bezpretensjonalność w podejściu do modela oraz przedstawianych zdarzeń. „Nieudolność” czy też „nieporadność” w odtwarzaniu rzeczywistości, paradoksalnie, nadaje tym obrazom szczególnej siły wyrazu. Ekspresja jest tutaj czymś naturalnym, wypływającym z istoty przedstawień. Brak akademickich umiejętności rekompensuje wyjątkowa wrażliwość na kolor. Silne, zdecydowane barwy, przywołują dzieła fowistów. Czyste, intensywne kolory, zdają się egzystować w jakiejś innej rzeczywistości, uwolnionej od jarzma czasu i trójwymiarowej przestrzeni. Na poły baśniowego świata niezmiennych form, nie zakłóca obecność ruchliwego światła, czy też niepokojącego mroku. Ludzie, przedmioty i zdarzenia nabierają cech stałości. To kolor, a nie fizyczny kształt zdaje się określać prawdziwą naturę rzeczy.

Nie wszystkie prace cechuje jednak ta sama naiwność i bezpośredniość. Czasem, zabawa kolorem przybiera charakter przemyślanych kompozycji, zbliżonych do abstrakcji. Kontury postaci rozmywają się w feerii barw, przedmioty tracą swoja konkretność. Wyzwolony od wszelkiej symboliki kolor, zdaje się przysłaniać figuratywną treść przedstawień. Zdarza się również, że obraz przybiera formę kronikarskiej relacji. Na niewielkim płótnie czy też kawałku tektury tłoczą się ludzie i przedmioty. Wiodącym motywem kompozycji jest opowiadana historia. To ona porządkuje niejednolitą i chaotyczną kompozycję, scala emocjonalny przekaz.

Jak sklasyfikować, gdzie umiejscowić w perspektywie post-nowoczesności dzieła współczesnych prymitywów? Czy należy mówić o błędach czy raczej o innej optyce, innej wrażliwości, otwartej i nieprzewidywalnej. Twórczość „malarzy dnia siódmego” wymaga zupełnie innego spojrzenia, wolnego od akademickich kryteriów. Miarą wartości estetycznej staje się tutaj intensywność przeżycia. Sztuka naiwna pobudza naszą wrażliwość. Narzucająca się oczywistość tych przedstawień zwraca uwagę na wartość najprostszych odczuć i emocji; zaprasza nas do nowego, wolnego od uprzedzeń, oglądu rzeczy.

 

Mateusz Soliński

 

 

 

Autor: Mateusz Soliński



Designed: Jimpenny / Programmed: FreshData